Chłopaki pojechali do Durma, żeby przygotować wszystko na wieczór. Mnie zostawili w domu. Ubrałam się w tak, zrobiłam makijaż i fryzurę. Mamy jeszcze nie było więc bez problemu mogłam wyjść. Wszystko pewnie pójdzie na Kacpra, ale on to wymyślił i on mi pozwolił, a tak na marginesie to jestem od 4 dni dorosła. Znudzona czekaniem zamówiłam taksówkę, która zawiozła mnie wprost do domu Erika. Kiedy tam dotarłam ludzie już się zbierali. Kacper flirtował właśnie z jakąś długonogą brunetką. Nie zwrócił na mnie uwagi. Zajęłam się szukaniem Erika lub Jonasa. Minęłam Mitchella, Marco, Nuriego i Roberta. Zeszłam całe mieszkanie w poszukiwaniu tej dwójki. W końcu znalazłam ich na tarasie.
- Wow! Ślicznie wyglądasz!- stwierdził Erik.
- Dzię...- nie skończyłam mówić, bo Hofi podał mi drinka.
- Masz i pij.- powiedział, po czym tanecznym krokiem udał się do towarzystwa. Uśmiechnęłam się do niego. Impreza stopniowo się rozkręcała. Wszyscy byli coraz bardziej pijani. Kilka razy dzwoniła do mnie mama, ale zignorowałam połączenie. Pewnie się martwiła, ale to mnie w tej chwili nie obchodziło. Przez cały wieczór tylko raz widziałam Kacpra, w towarzystwie pięknej brunetki, jak się później dowiedziałam, o imieniu Tina. Jonas też zniknął mi z oczu, aż po krótkiej chwili zorientowałam się, że siedzę sama z Erikiem. Siedzieliśmy na schodach przed domem. Był dużo bardziej pijany ode mnie.
- Wiesz co?- zaczął bełkocząc.
- Nie wiem.- parsknęłam śmiechem
- Się w tobie zakochałem.- dodał patrząc na mnie swoimi zielonymi oczami.
- He he fajnie!- odrzekłam nie przestając się śmiać. Nie panowałam wtedy nad sobą.
- Ale ja mówię poważnie. Będziesz od teraz moja dziewczyną!
- Dobra!- zaśmiałam się jeszcze głośniej. I wtedy poczułam wibracje w tylniej kieszeni spodni, spowodowane oczywiście przychodzącym połączeniem od mamy. Wyjęłam telefon z kieszeni i nieświadoma tego co robię odebrałam.
- Halo, Ola gdzie ty jesteś do cholery jasnej?!- usłyszałam spanikowany głos mojej rodzicielki.
- No mamo, słuchaj zajebiście jest, szkoda, że cię tu nie ma.
- Ola ty jesteś pijana!
- Nie jestem.
- Cześć mamo!- wtrącił Erik
- Kacper to ty?!- nie doczekała się odpowiedzi
- Ola jesteś tam?!- matka próbowała nawiązać ze mną jakikolwiek kontakt. W końcu sama bezwiednie się rozłączyłam. Położyłam telefon na schodach. Oparłam głowę na jego ramieniu.
- Kurde spać mi się chce.- mruknęłam- Chodź idziemy tańczyć.- wstałam z trudem powstrzymując uginające się kolana. Poszliśmy do środka. Potańczyliśmy jeszcze chwilę, a potem film mi się urwał.
_________________________________
Hej, hej! Trójeczka skończona :D Nie wyszło do końca tak jak sobie zaplanowałam, ale nie ma chyba tragedii. Troche krótki ;cc
KOMENTOWAĆ, KOMENTOWAĆ, KOMENTOWAĆ! Bo to motywuje, a zwłaszcza na początku motywacja się przydaje. ;** <33
http://a-co-sie-stanie-gdy-bedziemy-marzyc.blogspot.com/ Zapraszam :* !
OdpowiedzUsuńCześć:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog szkoda tylko, że ostatni post jest z maja :/ Mam nadzieję, że u powrócisz i zapraszam do siebie : http://why-not-bvb.blogspot.com/